Dziś Instagram przypomniał mi co działo się w moim życiu 3 lata temu... To był wyjątkowy dzień, chyba najpiękniejszy. Dzień, w którym każda kobieta czuje się pięknie, wyjątkowo - jak Księżniczka. Ślub. Pamiętam przygotowania... Nie było nerwów, był spokój, opanowanie i wiele radości. Tak bardzo mi się podobało i tak bardzo się w tym spełniałam, że mój mąż mówił wtedy (choć jego zdanie mgło być nieobiektywne), że powinnam zająć się tym zawodowo. Znajomi, goście i cała rodzina mówili później dokładnie to samo. Pewnie, że chciałabym to robić, ale bardzo brakuje mi odwagi by zacząć. Na razie organizuje wszytko dla naszej rodziny. Każde przyjęcie musi być dopięte na ostatni guzik. Od wyboru motywu przewodniego poprzez, zaproszenie, wystrój wnętrza i menu. Każde kolejne na pewno Wam pokażę, ale... wracając do mojego ślubu. Salę wybraliśmy od razu. Stylizowana na stary dworek, z cegłą w środku, o ciepłym oświetleniu. Kwiaty jakie sobie wymyśliłam to eu...