Posty

Wyświetlam posty z etykietą stroik

Wiewiórki w wiklinie :)

Obraz
 Wrzosów ciąg dalszy. Tym razem z udziałem wiewiórek w wiklinowych koszach. I tu nie ma się co rozpisywać, trzeba pokazać co z tego wyszło :) Pierwsza panienka z tabliczką "welcome" wita gości przy wejściu do domu. Towarzyszy jej maluszek z jarzębiną, szyszki i dwa wrzosy.  A druga koleżanka, trzyma w ręku szyszkę, choć jeszcze wiele szyszek leży na leśnym mchu :) Koszyczek w wrzosem przystroiłam wrzosową kokardą, która dodała uroku całości. 

Bracia Bliźniacy :)

Obraz
Zaczęła się jesień i pojawiły się moje ukochane wrzosy :)  Miłość do nich zaczęła się tak na poważnie dopiero w tym roku, kiedy to mój mąż przystosował nasz podjazd i wejście do domu do moich szaleństw, ale o tym już niedługo.  Tak, czy inaczej poza robieniem wianków, bardzo lubię robić też stroiki z elementami żywych roślin. I dziś pokaże dwie realizacje z uroczymi jeżykami w roli głównej :)  Jeż Jerzyk, którego zrobiłam dla mojej Haneczki do przedszkola, jako element dekoracji jesiennej. Metalowa donica, kolorowe dynie, jabłuszka i element przewodni pracy wrzos :)  A to brak Jerzyka, który trafił w ręce mojej przesympatycznej sąsiadki. Wrzos, prawdziwe dynie ozdobne i jabłuszka dla Jerzyka. Tym razem donica owinięta jutą. Uważam, że "robi robotę " :) 

Mój ci on na stół :)

Obraz
 Tak, jak w przypadku wianka na drzwi, tak też w przypadku stroika na stół wiedziałam od razu. Ogromne wiadro znalazłam w jednym ze sklepów, w bardzo okazyjnej cenie. Zające też kupiłam za bezcen. Jajka są ręcznie malowane. Czyż nie wyszło pięknie? Wszystko w otoczeniu mchu, sianka i bukszpanów. Ten stroik nadal stoi na moim stole, bo szkoda mi się z nim "rozstać" :) 

Trzy stroiki na stół i każdy inny...

Obraz
W tym zamówieniu, mogłam naprawdę poszaleć :) Nie dość, że zamówienie było naprawdę duże, bo aż 3 sztuki, to jeszcze dostałam "wolną rękę" jeśli chodzi o kolory, wybór elementów i kwiatów. Przekazałam klientce tylko moją "wizję" dostałam akceptację i do dzieła :)  Kiedy dostaję zamówienie na większą ilość sztuk to staram się wykonać każdy wianek w zupełnie innym stylu. I tak było w tym przypadku.  W tym wianku podstawą była wiklina 30 cm obłożona bukszpanem i kwiatami w kolorze niebieskim, a w środku był koszyczek z mini tulipanami. Całość obłożyłam pastelowymi jajeczkami i zajączkiem.  Kolejny stroik to mech chrabotek, dużo żółtych kwiatów zajączek i jajeczka. Średnica 25 cm. W środku mech, żonkile i bukszpan. Całość w towarzystwie kurczaczka i trzech małych jajeczek.  I ostatni, chyba mój ulubiony. Średnica 25 cm. Bardzo naturalny. Juta, sianko, jajeczka przepiórcze. W środku wiadro z tulipanami i bukszpanem. Wyszedł naprawdę pięknie.   

Kolorowa Wielkanoc i piękna wiosna, czyli wianki 3w1 :)

Obraz
 Robiąc wianek na stół dla jednej z klientek wpadłam na pomysł, że przecież tą piękną zieloną podstawę z kwiatami można śmiało wykorzystać jeszcze później. Przecież sezon na kwiaty i piękną (moją ukochaną), soczystą zieleń dopiero się rozpoczyna. Dlatego też, pomyślałam, że można zacząć robić wianki 3w1. Jedna zielono - kwiecista podstawa i dwa środki. Jeden wielkanocny, a drugi z kwiatami. Możecie wykorzystać zrobiony przeze mnie środek, ale możecie do kolorowej podstawy wsadzić zwykły wazon z kwiatami żywymi.  To pierwszy wianek wielkanocny na stół jaki zrobiłam.  Ale zobaczcie z bliska jak wygląda podstawa. Jaka jest wiosenna. Śmiało może stać na stole od kwietnia do września :)  A na kolejny zdjęciu można zobaczyć jak wygląda wkład uniwersalny. Może kwiaty, które wrzuciłam do różowej doniczki  nie są jakoś super pasujące te całości, ale kiedy robiłam te zdjęcia bardzo się spieszyłam, ponieważ klientka już czekała na odbiór swojego zamówienia. Ale mi chodziło...

zrób konkurs...

Obraz
 Długo zastanawiałam się jak zdobyć więcej odbiorców w mediach społecznościowych. Bo wianki mogłabym robić bez przerwy, ale ciągle brakuje mi odbiorców. Moja przyjaciółka wpadła na pomysł, żebym zrobiła konkurs. Posłuchałam je, bo przecież nie mam nic do stracenia. I miała rację! Nie straciłam, a zyskałam! Koleje 100 osób zaczęło obserwować mój profil.  To dla mnie naprawdę wiele znaczy. I bardzo mnie cieszy. A poniżej jest wianek, który w konkursie wygrała Pani Kasia :)  Gratulacje!

Pastelove Love

Obraz
 Kiedy już oddałam mojego faworyta... postanowiłam zrobić w jego miejsce coś nowego, ale odłożyłam to na późniejszy czas, bo w między czasie kupiłam pastelowe kwiaty no i powstało takie 35cio centymetrowe, wiosenne  cudeńko w pastelowych kolorach.   Ten wianek jest ulubionym wiankiem mojego męża :) 

zniosła kurka jajek kilka....

Obraz
 Moja mama, która chyba trochę mi kibicuje ;) cały czas mi powtarzała żeby zrobiła wianek cały z kwiatów i cały z jajeczek :)  Więc proszę, oto jest. Tzn. taki z jajeczek już jest, teraz jeszcze muszę zrobić tylko cały z kwiatów i będzie mama zadowolona :) 

Święta w pokoiku Hani

Obraz
 Aktualnie jestem dosyć mocno przeziębiona i od kilku dni słabo mi się żyje z kaszlem, katarem, gorączką i wszystkimi innymi objawami przeziębienia... Dlatego kiedy mała jedzie do żłobka, małżon do pracy, to staram się odpoczywać ile wlezie. To czasem trudne, bo jestem osobą, która nie umie usiedzieć na miejscu, ale czasem po prostu trzeba... I choć ta cisza i spokój w domu są błogie, to dziś po kilku dniach "samotności" w ciągu dnia zaczęłam strasznie tęsknić za gwarem jaki wprowadza moja 2latka. Dlatego też pokaże Wam jakie świąteczne dekoracje zrobiłam dla mojej małej pomocnicy. Bo to właśnie Hania podpowiadała mi gdzie ma być przyklejony bałwanek, lizaki i jelonek. Rośnie mi mały pomocnik przy wiankach i stroikach. Cieszę się strasznie :) To chyba tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie, bo ja też bez bakcyla do dekoracji "załapałam" od swojej mamy.  Ale to już zupełnie inna historia :) 

Stroik świąteczny na grób

Obraz
 Jakiś czas temu napisała do mnie pewna dziewczyna, czy zrobię jej stroik na grób jej zmarłej mamy...  Koniecznie na żywym świerku, koniecznie z żywych kwiatów. I wszystko ma być jasne, najlepiej białe. Pomyślałam, że to są "moje kolory". Moje ulubione do "pracy". Ale uwierzcie mi, jeszcze nigdy nie rozmawiałam z nikim tak wiele razy jak z Panią Paulą o stroiku jej mamy. Bo w miedzy czasie pogoda zrobiła nam się bardzo zimowa i już wiedziałam, że żywe kwiaty nie dadzą rady w takiej temperaturze. Później pomyślałam sobie, że przecież białe dodatki w taką pogodę mogą szybko zrobić się szare... Koncepcję tego stroiku zmieniałam kilka razy. Bo nic nie jest dla mnie tak ważne, jak zadowolenie klienta. I koniec końców zrobiłam białe dodatki (tak, jak chciała klientka), a zamiast żywych kwiatów dodałam bawełnę. Moim zdaniem wyszło pięknie i elegancko. Klientka zadowolona, a jak klientka zadowolona to ja tym bardziej :) Efekty poniżej. 

Paula, czy to Ty.... ?

Obraz
 "Paula, czy to Ty stoisz za tymi pięknymi cudeńkami z miłości do pasji"?   - to była wiadomość jaką dostałam kilka dni temu od Oli...  Kim jest Ola?  Kiedyś pracowałyśmy razem w jednej firmie. Super babeczka, taka z powerem. To chyba idealne słowo określające Olę - POWER! No i taka elegancka. Zawsze super wygląda. Nie przypominam sobie sytuacji, w której bym ją widziała "nie zrobioną"  :)  Mam z nią tak wiele fajnych wspomnień, ale jedyne jakie zapamiętam do końca życia, to (mam nadzieję, że mi wybaczy, że je tutaj opisuje) jak piłyśmy wino na lotnisku :)  To był wieczór pełen śmiechu i najprawdziwszych babskich rozmów. Wiadomo, że wina wypiłyśmy o dużo za dużo, ale wspomnienia pozostały na zawsze :)   Ola chciała stroik z jedną świecą zielono - biały.  I w jej przypadku od razu wiedziałam, jak będzie wyglądał. Od razu wybrałam eleganckie, haftowane bombki. No i jeleń.... Pięknie się tam wkomponował, ale nie znalazł się przypadkiem...

Bo każdy wianek ma swoją historię...

Obraz
 Kiedy ktoś prosi mnie o zrobienie stroiku, lub wianka zawsze muszę sprawę przemyśleć... Ale nie pod względem czy zrobię, bo zawsze się zgadzam :) Tylko jak on ma wyglądać.  Jak to się odbywa?  Otóż, każda z moich prac jest wykonywana bardzo indywidualnie. Zanim zacznę kleić zastanawiam się co kojarzy mi się z daną osobą, co mi do niej pasuje, jak sobie ją wyobrażam... Przymierzam, dekoracje, zamieniam, myślę i "śpię z tematem" :)  Czasem bywa tak, że wiem od razu jak będzie wyglądać dana ozdoba, a czasem myślę kilka dni. Bywa też tak, że  do zrobienia kolejnej ozdoby "podchodzę" nawet dwa, trzy dni z rzędu, zanim rozjaśni mi się umysł :)  Czy to źle, czy to dobrze? Moim zdaniem dobrze. Zamysł "Z miłości do pasji" jest taki jak sama nazwa mówi. Aby każdy wianek, stroik, czy dekoracja wychodziła prosto z mojego serca, prosto do osoby, która sobie go zamówiła.  Każdy wianek i stroik ma tutaj swoją historię. I to wydaje mi się w dzisiejszych czasach piękn...

Ciocia Stasia i moja ulubiona Rodzinka :)

Obraz
Od kiedy zamieszkaliśmy na wsi i poznaliśmy się z sąsiadami  znalazłam swoich ulubieńców wśród wszystkich  mieszkańców naszej ulicy.  Rodzinka Oli. Czuję, że są takimi samymi "ludźmi lasu" jak my. Z Olą łączy mnie wielka miłości do zwierzaków i ogromna wrażliwość na ich krzywdę. Dokarmiamy na zmianę bezdomniaki na naszej wsi. Dzieciaki mamy w podobnym wieku więc przy spotkaniach fajnie się bawią. No i nasze chłopaki, widzę, że znaleźli wspólny język. Nie raz było tak, że było mi źle to dzwoniłam do Oli i odnalazłam w niej osobę, która służyła swoim ramieniem. Fajnie mieć takich sąsiadów. Bardzo ich lubię i bardzo fajnie spędzamy razem czas.  Ola jakiś czas temu poprosiła mnie o stroik na stół dla swojej cioci Stasi, która mieszka w Bieszczadach.  Pomyślałam, że zrobię coś pachnącego świętami. Na drewnianej podstawce umieściłam świece, suszone pomarańcze, laski cynamonu i anyż. Szkoda, że nie możecie poczuć tego zapachu :)  A dla Oli i jej super rodzinki zro...

1 Listopada...

Obraz
 1 Listopada...  To ważny dla mnie dzień. Pełen refleksji i wspomnień za tymi, co już odeszli. Dzień zadumy i "zatrzymania się". Przemyślenia pewnych spraw. Dzień, w którym szczególnie mocno żałuję, że nigdy nie poznałam mojej Babci. Kobiety, która podobno była cudowna, kochana, bardzo towarzyska, prawdziwa pełna miłości. Zmarła kiedy ja się urodziłam i mimo tego, że nigdy jej nie poznałam, bardzo za nią tęsknię...  Chodząc na cmentarz 1 listopada zawsze widzę smutne, stonowane wiązanki. Teraz już trochę to się zmieniło, ale jeszcze kilka lat temu, na prawie każdym grobie widziałam wiązanki z fioletowymi kwiatami, smutne i nic nie wnoszące. Nigdy mi się to nie podobało. Uważam, że właśnie w tym dniu powinniśmy położyć na grób naszych bliskich  jasne kwiaty, najpiękniejsze wiązanki. Po to, aby jeszcze bardziej okazać swoją pamięć.  Dziś chciałam Wam pokazać moje dwie pierwsze propozycje:  okrągłe wianki, ze świecą w środku, gdzie bazą jest biała  horten...