Posty

Wyświetlam posty z etykietą dekoracje

Wianki na sianku z jeżykami.

Obraz
Bardzo staram się, aby wszystkie wianki, które robię były inne od siebie. Nawet jeśli  ktoś bardzo mnie prosi, aby był taki sam, to zawsze tłumaczę, że właśnie takie jest założenie "Z miłości do pasji", aby każdy miał swój wianek jedyny, niepowtarzalny.... Nawet jeśli miałby być bardzo podobny, lub różniący się szczegółem, to będzie on Twój i tylko Twój. Nie chcę robić wianków hurtem i sprzedawać ich jak w marketach. Chcę, aby każdy miał swój jedyny. I może na tym tracę. Może jest to słabe zarobkowo, ale czasem wolę mniej zarobić, a mieć ogromną satysfakcję....  Ten wianek trafił do Biedroneczek, grupy przedszkolnej mojej Haneczki. Z okazji jesieni, Hania zaniosła wianek razem ze stroikiem w wrzosów do przedszkola.  A ten wianek zrobiłam dla Pani Sylwii. Inspirowany wiankiem dla Biedronek, gdzie elementem wspólnym miał być jeżyk, ale mimo wszystko inny... :)  I właśnie o to chodzi w mojej działalności. 

Mój ci on na stół :)

Obraz
 Tak, jak w przypadku wianka na drzwi, tak też w przypadku stroika na stół wiedziałam od razu. Ogromne wiadro znalazłam w jednym ze sklepów, w bardzo okazyjnej cenie. Zające też kupiłam za bezcen. Jajka są ręcznie malowane. Czyż nie wyszło pięknie? Wszystko w otoczeniu mchu, sianka i bukszpanów. Ten stroik nadal stoi na moim stole, bo szkoda mi się z nim "rozstać" :) 

Misie :)

Obraz
 Wianki i dekoracje zaczęłam robić tak naprawdę dzięki mojej mamie. Pamiętam, że jako mała dziewczynka przyglądałam się jak mama robi stroiki na grób babci na święto zmarłych. Pamiętam, że byłam zachwycona jej "dziełami". Nigdy nie pomyślałam, o tym, że też tak kiedyś będę. To przyszło naturalnie, ale bardzo się z tego cieszę :)  A poniżej przedstawiam dwa wianki z misiami, które wykonała moja mama :) Marzy mi się, że kiedyś będziemy razem pracować nad wiankami w mojej małej pracowni za domem :) 

Wielkanoc u Pani Basi i u cioci Stefci

Obraz
 Ależ dawno mnie tutaj nie było... Tak wiele się działo... Przed świętami Wielkiejnocy miałam bardzo dużo pracy przy wiankach i stroikach na stół i teraz  będę po kolei je przedstawiać :)  Na początek stroik na stół dla Pani Basi. wyjątkowej kobiety, o wielkim sercu do zwierząt, a jeśli ona ma serce do zwierzaków to ja mam serce do niej :) Wianek wykonałam zupełnie inaczej niż zawsze. Jest jedyny i niepowtarzalny. Myślę, że Pani Basia nie ma się co martwić, że ktoś będzie miał podobny.  Zostając przy nietuzinkowych rozwiązaniach przedstawiam jeszcze wianek dla cioci mojej serdecznej sąsiadki. Tym razem wykonałam coś w jutowym woreczku. Byłam niezmiernie zadowolona z tej realizacji. 

Trochę natury...

Obraz
 Im bliżej Wielkanocy tym więcej wianków naturalnych pojawia się w sklepach i kwiaciarniach.  Największą specjalistką od natury jest moja mama. Sama zakręca wianki z brzozy i dokleja bazie. Ja lubię kiedy dużo się dzieje na wianku, ona jest minimalistką, ale za to jaką! :)  W ogóle gdyby nie mama, w życiu nie zaczęłabym robić wianków i dekoracji. Ale o tym napiszę osobny wpis. Dziś przedstawiam dwa wianki zrobione przez mamę :) 

Błękitny...

Obraz
 Z tym wiankiem miałam całą masę problemów :) A zaczęło się niewinnie. Bo, kiedy zobaczyłam tą błękitną podstawę w sklepie, to  zakochałam się w niej. Po prostu wzięłam do koszyka i koniec. Wróciłam do domu i szybciutko usiadłam na swoje "stanowisko pracy". Stwierdziłam, że zrobię białe kwiaty i wielkanocne jajeczka.... doczepiłam kilka sztuk i niekoniecznie to pasowało - coś mi nie grało. Odłożyłam ten wianek na bok i w między czasie zrobiłam kilka innych. A błękitna, wiklinowa podstawa leżała i patrzyła na mnie....  Aż któregoś wieczoru po prostu usiadłam i zaczęłam robić. Kwiatuszek po kwiatuszku, listek i listku i wyszedł.  Czasem na wenę trzeba poczekać dłużej :) 

Kolorowa Wielkanoc i piękna wiosna, czyli wianki 3w1 :)

Obraz
 Robiąc wianek na stół dla jednej z klientek wpadłam na pomysł, że przecież tą piękną zieloną podstawę z kwiatami można śmiało wykorzystać jeszcze później. Przecież sezon na kwiaty i piękną (moją ukochaną), soczystą zieleń dopiero się rozpoczyna. Dlatego też, pomyślałam, że można zacząć robić wianki 3w1. Jedna zielono - kwiecista podstawa i dwa środki. Jeden wielkanocny, a drugi z kwiatami. Możecie wykorzystać zrobiony przeze mnie środek, ale możecie do kolorowej podstawy wsadzić zwykły wazon z kwiatami żywymi.  To pierwszy wianek wielkanocny na stół jaki zrobiłam.  Ale zobaczcie z bliska jak wygląda podstawa. Jaka jest wiosenna. Śmiało może stać na stole od kwietnia do września :)  A na kolejny zdjęciu można zobaczyć jak wygląda wkład uniwersalny. Może kwiaty, które wrzuciłam do różowej doniczki  nie są jakoś super pasujące te całości, ale kiedy robiłam te zdjęcia bardzo się spieszyłam, ponieważ klientka już czekała na odbiór swojego zamówienia. Ale mi chodziło...

A może coś na stół?

Obraz
 Nie tylko wianki na drzwi, ale też ozdoby i dekoracje na stół uwielbiam robić.  To moja ogromna pasja i z tej pasji zrodził się kolejny pomysł. Na mały (ok 20 cm)  wianek na stół. Tak, aby wielkanocne śniadanie w gronie rodzinnym było jeszcze bardziej radosne  :) 

jak powstają moje wianki?

Obraz
 Jak powstają moje wianki?  A no tak, że może wyda Wam się to dziwne, ale prawie każdy z nic sobie muszę wyśnić :)  Pojawia się w mojej głowie jakiś super pomysł i zaczynam go realizować. Albo zobaczę w sklepie jednego kwiatka, ozdobę, lub (tak, jak wczoraj kawałek materiału) i już wiem co z tym zrobić.  A propos, tego materiału.... Realizację pokażę Wam już niedługo. Pracuję nad czymś zupełnie innym, nietuzinkowym :)  Ale wianek, który pokażę Wam dziś, w tym poście, zrobiłam, bo konieczne chciałam wianek z kwiatami  po obu przeciwległych stronach. Robiłam go chyba najdłużej ze wszystkich swoich wianków. Poza tym, że jest dopracowany w każdym calu, to doklejanie zielonych gałązek z listkami było mocno czasochłonne. Jestem bardzo zadowolona z efektów.  Popatrzcie sami. 

zrób konkurs...

Obraz
 Długo zastanawiałam się jak zdobyć więcej odbiorców w mediach społecznościowych. Bo wianki mogłabym robić bez przerwy, ale ciągle brakuje mi odbiorców. Moja przyjaciółka wpadła na pomysł, żebym zrobiła konkurs. Posłuchałam je, bo przecież nie mam nic do stracenia. I miała rację! Nie straciłam, a zyskałam! Koleje 100 osób zaczęło obserwować mój profil.  To dla mnie naprawdę wiele znaczy. I bardzo mnie cieszy. A poniżej jest wianek, który w konkursie wygrała Pani Kasia :)  Gratulacje!

Pastelove Love

Obraz
 Kiedy już oddałam mojego faworyta... postanowiłam zrobić w jego miejsce coś nowego, ale odłożyłam to na późniejszy czas, bo w między czasie kupiłam pastelowe kwiaty no i powstało takie 35cio centymetrowe, wiosenne  cudeńko w pastelowych kolorach.   Ten wianek jest ulubionym wiankiem mojego męża :) 

zniosła kurka jajek kilka....

Obraz
 Moja mama, która chyba trochę mi kibicuje ;) cały czas mi powtarzała żeby zrobiła wianek cały z kwiatów i cały z jajeczek :)  Więc proszę, oto jest. Tzn. taki z jajeczek już jest, teraz jeszcze muszę zrobić tylko cały z kwiatów i będzie mama zadowolona :) 

mój faworyt

Obraz
 Coś ostatnio chodził za mną kolor szary i niebieski...  Tak się stało, że miałam trochę wolnego czasu i zrobiłam sobie takie małe cudeńko. Pomyślałam, że na pewno się nikomu nie spodoba (bo brakuje mi wiary w to, co robię....) i powiesiłam sobie go na swoje drzwi wejściowe.  Jakie było moje zdziwienie, kiedy dostałam wiadomość o treści:  "Strasznie podoba mi się Twój wianek na drzwiach, pomyślałam, że i ja mogłabym taki mieć. Czy w wolej chwili zrobiłabyś mi taki?" :)  Ja obiecałam sobie, że nie będę nigdy robić takich samych wianków, ponieważ mocno zależy mi na tym, aby były niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju, i aby każdy miał swój jedyny. Więc zdjęłam mojego faworyta z drzwi i trafił do nowej właścicielki :) 

Zestaw do wiatrołapu :)

Obraz
 Powoli zmieniam dekoracje w domu. Świąteczne już chowam, ale na wiosenne jeszcze za wcześnie, więc staram się robić coś uniwersalnego.  A rafia i eukaliptus idealnie się do tego nadają.  Zobaczcie sami. 

Lubię pomagać...

Obraz
 To już drugi raz kiedy robiłam wianek na Aukcję Charytatywną.  Wcześniej napisała do mnie mama Huberta z prośbą o wystawienie wianka. Zrobiłam mały wianek 25 cm i pięknie się wylicytował za kwotę 170 zł. Mam nadzieję, że pani Natalia jest zadowolona i już niedługo, kiedy przyjdzie wiosna będzie wisiał na jej drzwiach.  Idąc w ślad za poprzednią licytacją wystawiłam  kolejny wianek na inną akcję. Dla małej Ani, która walczy z SMA.  Czerwono - żółty na białej wiklinie z motylem.  Wylicytowany za 90 zł...  Dziś pojechał do swojej nowej właścicielki. Pani Edyto mam nadzieję, że będzie Pani pięknie służył. Niech przypomina Pani o Pani wielkim sercu. 

Pierwszy wianek w 2021 roku

Obraz
 Długo zbierałam się do zamówienia produktów na wianki. Zastanawiałam się jakie kolory, kwiaty i dekoracje zamówić. Czy skupić się bardziej na wiankach wiosennych, czy iść typowo w Wielkanoc. Czy czekać na zamówienia, czy zrobić kilka różnych i "czekać" na klientki...  Pomieszałam wszystko ze sobą i zamówiłam trochę wiosny i trochę Wielkanocy :)  Zrobiłam kilka wianków na sprzedaż i czekam na zamówienia, choć nie ukrywam... zdecydowanie wolę robić wianki na specjalne zamówienie. I taki był też ten, który przedstawiam Wam w dzisiejszym poście.  Zamówiła go Ania - moja sąsiadka.  Wyszedł pięknie. Bardzo wiosennie. 

Czy ma Pani jeszcze jakieś wianki?

Obraz
 Wczoraj napisała do mnie Pani Sylwia. Wiadomość brzmiała "Czy ma Pani jeszcze jakieś wianki na sprzedaż"?  Tak, jak wspominałam wcześniej nie mam wianków, które sobie leżą zrobione i czekają na swoich odbiorców, bo ja bardzo chcę robić wianki na zamówienie. Typowo dla kogoś. Bardzo indywidulne.  Takie, jakich nie znajdzie się nigdzie i przede wszystkim nie chce ich robić hurtem, tylko chcę, aby każdy z nich był z cząstką mojego serca. Wiadomo, że ciężko będzie mi robić coś dla osoby, której nie znam. Ale zawsze pytam jakie kolory interesują daną osobę, co lubi ta osoba itd...  Pani Sylwia wysłała mi zdjęcie jednego z moich wianków i napisała, że chciałaby coś podobnego, ale z czerwienią. W trakcie pracy nad wiankiem dla Pani Sylwii, coś mnie tknęło, że ta czerwień mi nie pasuje, że za dużo już tej świątecznej czerwieni wszędzie i poszłam w zupełnie inną stronę.  Ciemna, wiklinowa podstawa, złamana biel, zieleń i anioły....  Zakochałam się w tym wianku. Wys...

Święta w pokoiku Hani

Obraz
 Aktualnie jestem dosyć mocno przeziębiona i od kilku dni słabo mi się żyje z kaszlem, katarem, gorączką i wszystkimi innymi objawami przeziębienia... Dlatego kiedy mała jedzie do żłobka, małżon do pracy, to staram się odpoczywać ile wlezie. To czasem trudne, bo jestem osobą, która nie umie usiedzieć na miejscu, ale czasem po prostu trzeba... I choć ta cisza i spokój w domu są błogie, to dziś po kilku dniach "samotności" w ciągu dnia zaczęłam strasznie tęsknić za gwarem jaki wprowadza moja 2latka. Dlatego też pokaże Wam jakie świąteczne dekoracje zrobiłam dla mojej małej pomocnicy. Bo to właśnie Hania podpowiadała mi gdzie ma być przyklejony bałwanek, lizaki i jelonek. Rośnie mi mały pomocnik przy wiankach i stroikach. Cieszę się strasznie :) To chyba tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie, bo ja też bez bakcyla do dekoracji "załapałam" od swojej mamy.  Ale to już zupełnie inna historia :) 

Stroik świąteczny na grób

Obraz
 Jakiś czas temu napisała do mnie pewna dziewczyna, czy zrobię jej stroik na grób jej zmarłej mamy...  Koniecznie na żywym świerku, koniecznie z żywych kwiatów. I wszystko ma być jasne, najlepiej białe. Pomyślałam, że to są "moje kolory". Moje ulubione do "pracy". Ale uwierzcie mi, jeszcze nigdy nie rozmawiałam z nikim tak wiele razy jak z Panią Paulą o stroiku jej mamy. Bo w miedzy czasie pogoda zrobiła nam się bardzo zimowa i już wiedziałam, że żywe kwiaty nie dadzą rady w takiej temperaturze. Później pomyślałam sobie, że przecież białe dodatki w taką pogodę mogą szybko zrobić się szare... Koncepcję tego stroiku zmieniałam kilka razy. Bo nic nie jest dla mnie tak ważne, jak zadowolenie klienta. I koniec końców zrobiłam białe dodatki (tak, jak chciała klientka), a zamiast żywych kwiatów dodałam bawełnę. Moim zdaniem wyszło pięknie i elegancko. Klientka zadowolona, a jak klientka zadowolona to ja tym bardziej :) Efekty poniżej. 

Dziękuję...

Obraz
  Ten Wianek wyruszył dzisiaj w swoją drogę do Warszawy, do swojej nowej właścicielki. Nie był zamówiony. Został zrobiony w prezencie. To moje dziękuję dla dziewczyny, dzięki której zaczęłam robić to, co kocham.  Dziewczyny, która dała mi wielkiego kopa do działania, a zrobiła to zupełnie nieświadomie. Dzięki niej mocno gonię za swoimi marzeniami.  Paula! Moja imienniczko - dziękuję Ci raz jeszcze, że pokazałaś mi, że jak się czegoś bardzo chce, to trzeba działać. Przede mną jeszcze długa droga, ale nie poddam się. Mam dobrego motywatora :)