Posty

Wyświetlam posty z etykietą dekoracje świąteczne

Kolorowa Wielkanoc i piękna wiosna, czyli wianki 3w1 :)

Obraz
 Robiąc wianek na stół dla jednej z klientek wpadłam na pomysł, że przecież tą piękną zieloną podstawę z kwiatami można śmiało wykorzystać jeszcze później. Przecież sezon na kwiaty i piękną (moją ukochaną), soczystą zieleń dopiero się rozpoczyna. Dlatego też, pomyślałam, że można zacząć robić wianki 3w1. Jedna zielono - kwiecista podstawa i dwa środki. Jeden wielkanocny, a drugi z kwiatami. Możecie wykorzystać zrobiony przeze mnie środek, ale możecie do kolorowej podstawy wsadzić zwykły wazon z kwiatami żywymi.  To pierwszy wianek wielkanocny na stół jaki zrobiłam.  Ale zobaczcie z bliska jak wygląda podstawa. Jaka jest wiosenna. Śmiało może stać na stole od kwietnia do września :)  A na kolejny zdjęciu można zobaczyć jak wygląda wkład uniwersalny. Może kwiaty, które wrzuciłam do różowej doniczki  nie są jakoś super pasujące te całości, ale kiedy robiłam te zdjęcia bardzo się spieszyłam, ponieważ klientka już czekała na odbiór swojego zamówienia. Ale mi chodziło...

A może coś na stół?

Obraz
 Nie tylko wianki na drzwi, ale też ozdoby i dekoracje na stół uwielbiam robić.  To moja ogromna pasja i z tej pasji zrodził się kolejny pomysł. Na mały (ok 20 cm)  wianek na stół. Tak, aby wielkanocne śniadanie w gronie rodzinnym było jeszcze bardziej radosne  :) 

zrób konkurs...

Obraz
 Długo zastanawiałam się jak zdobyć więcej odbiorców w mediach społecznościowych. Bo wianki mogłabym robić bez przerwy, ale ciągle brakuje mi odbiorców. Moja przyjaciółka wpadła na pomysł, żebym zrobiła konkurs. Posłuchałam je, bo przecież nie mam nic do stracenia. I miała rację! Nie straciłam, a zyskałam! Koleje 100 osób zaczęło obserwować mój profil.  To dla mnie naprawdę wiele znaczy. I bardzo mnie cieszy. A poniżej jest wianek, który w konkursie wygrała Pani Kasia :)  Gratulacje!

zniosła kurka jajek kilka....

Obraz
 Moja mama, która chyba trochę mi kibicuje ;) cały czas mi powtarzała żeby zrobiła wianek cały z kwiatów i cały z jajeczek :)  Więc proszę, oto jest. Tzn. taki z jajeczek już jest, teraz jeszcze muszę zrobić tylko cały z kwiatów i będzie mama zadowolona :) 

mój faworyt

Obraz
 Coś ostatnio chodził za mną kolor szary i niebieski...  Tak się stało, że miałam trochę wolnego czasu i zrobiłam sobie takie małe cudeńko. Pomyślałam, że na pewno się nikomu nie spodoba (bo brakuje mi wiary w to, co robię....) i powiesiłam sobie go na swoje drzwi wejściowe.  Jakie było moje zdziwienie, kiedy dostałam wiadomość o treści:  "Strasznie podoba mi się Twój wianek na drzwiach, pomyślałam, że i ja mogłabym taki mieć. Czy w wolej chwili zrobiłabyś mi taki?" :)  Ja obiecałam sobie, że nie będę nigdy robić takich samych wianków, ponieważ mocno zależy mi na tym, aby były niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju, i aby każdy miał swój jedyny. Więc zdjęłam mojego faworyta z drzwi i trafił do nowej właścicielki :) 

Czy ma Pani jeszcze jakieś wianki?

Obraz
 Wczoraj napisała do mnie Pani Sylwia. Wiadomość brzmiała "Czy ma Pani jeszcze jakieś wianki na sprzedaż"?  Tak, jak wspominałam wcześniej nie mam wianków, które sobie leżą zrobione i czekają na swoich odbiorców, bo ja bardzo chcę robić wianki na zamówienie. Typowo dla kogoś. Bardzo indywidulne.  Takie, jakich nie znajdzie się nigdzie i przede wszystkim nie chce ich robić hurtem, tylko chcę, aby każdy z nich był z cząstką mojego serca. Wiadomo, że ciężko będzie mi robić coś dla osoby, której nie znam. Ale zawsze pytam jakie kolory interesują daną osobę, co lubi ta osoba itd...  Pani Sylwia wysłała mi zdjęcie jednego z moich wianków i napisała, że chciałaby coś podobnego, ale z czerwienią. W trakcie pracy nad wiankiem dla Pani Sylwii, coś mnie tknęło, że ta czerwień mi nie pasuje, że za dużo już tej świątecznej czerwieni wszędzie i poszłam w zupełnie inną stronę.  Ciemna, wiklinowa podstawa, złamana biel, zieleń i anioły....  Zakochałam się w tym wianku. Wys...

Święta w pokoiku Hani

Obraz
 Aktualnie jestem dosyć mocno przeziębiona i od kilku dni słabo mi się żyje z kaszlem, katarem, gorączką i wszystkimi innymi objawami przeziębienia... Dlatego kiedy mała jedzie do żłobka, małżon do pracy, to staram się odpoczywać ile wlezie. To czasem trudne, bo jestem osobą, która nie umie usiedzieć na miejscu, ale czasem po prostu trzeba... I choć ta cisza i spokój w domu są błogie, to dziś po kilku dniach "samotności" w ciągu dnia zaczęłam strasznie tęsknić za gwarem jaki wprowadza moja 2latka. Dlatego też pokaże Wam jakie świąteczne dekoracje zrobiłam dla mojej małej pomocnicy. Bo to właśnie Hania podpowiadała mi gdzie ma być przyklejony bałwanek, lizaki i jelonek. Rośnie mi mały pomocnik przy wiankach i stroikach. Cieszę się strasznie :) To chyba tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie, bo ja też bez bakcyla do dekoracji "załapałam" od swojej mamy.  Ale to już zupełnie inna historia :) 

Stroik świąteczny na grób

Obraz
 Jakiś czas temu napisała do mnie pewna dziewczyna, czy zrobię jej stroik na grób jej zmarłej mamy...  Koniecznie na żywym świerku, koniecznie z żywych kwiatów. I wszystko ma być jasne, najlepiej białe. Pomyślałam, że to są "moje kolory". Moje ulubione do "pracy". Ale uwierzcie mi, jeszcze nigdy nie rozmawiałam z nikim tak wiele razy jak z Panią Paulą o stroiku jej mamy. Bo w miedzy czasie pogoda zrobiła nam się bardzo zimowa i już wiedziałam, że żywe kwiaty nie dadzą rady w takiej temperaturze. Później pomyślałam sobie, że przecież białe dodatki w taką pogodę mogą szybko zrobić się szare... Koncepcję tego stroiku zmieniałam kilka razy. Bo nic nie jest dla mnie tak ważne, jak zadowolenie klienta. I koniec końców zrobiłam białe dodatki (tak, jak chciała klientka), a zamiast żywych kwiatów dodałam bawełnę. Moim zdaniem wyszło pięknie i elegancko. Klientka zadowolona, a jak klientka zadowolona to ja tym bardziej :) Efekty poniżej. 

Dziękuję...

Obraz
  Ten Wianek wyruszył dzisiaj w swoją drogę do Warszawy, do swojej nowej właścicielki. Nie był zamówiony. Został zrobiony w prezencie. To moje dziękuję dla dziewczyny, dzięki której zaczęłam robić to, co kocham.  Dziewczyny, która dała mi wielkiego kopa do działania, a zrobiła to zupełnie nieświadomie. Dzięki niej mocno gonię za swoimi marzeniami.  Paula! Moja imienniczko - dziękuję Ci raz jeszcze, że pokazałaś mi, że jak się czegoś bardzo chce, to trzeba działać. Przede mną jeszcze długa droga, ale nie poddam się. Mam dobrego motywatora :) 

Paula, czy to Ty.... ?

Obraz
 "Paula, czy to Ty stoisz za tymi pięknymi cudeńkami z miłości do pasji"?   - to była wiadomość jaką dostałam kilka dni temu od Oli...  Kim jest Ola?  Kiedyś pracowałyśmy razem w jednej firmie. Super babeczka, taka z powerem. To chyba idealne słowo określające Olę - POWER! No i taka elegancka. Zawsze super wygląda. Nie przypominam sobie sytuacji, w której bym ją widziała "nie zrobioną"  :)  Mam z nią tak wiele fajnych wspomnień, ale jedyne jakie zapamiętam do końca życia, to (mam nadzieję, że mi wybaczy, że je tutaj opisuje) jak piłyśmy wino na lotnisku :)  To był wieczór pełen śmiechu i najprawdziwszych babskich rozmów. Wiadomo, że wina wypiłyśmy o dużo za dużo, ale wspomnienia pozostały na zawsze :)   Ola chciała stroik z jedną świecą zielono - biały.  I w jej przypadku od razu wiedziałam, jak będzie wyglądał. Od razu wybrałam eleganckie, haftowane bombki. No i jeleń.... Pięknie się tam wkomponował, ale nie znalazł się przypadkiem...

Bo każdy wianek ma swoją historię...

Obraz
 Kiedy ktoś prosi mnie o zrobienie stroiku, lub wianka zawsze muszę sprawę przemyśleć... Ale nie pod względem czy zrobię, bo zawsze się zgadzam :) Tylko jak on ma wyglądać.  Jak to się odbywa?  Otóż, każda z moich prac jest wykonywana bardzo indywidualnie. Zanim zacznę kleić zastanawiam się co kojarzy mi się z daną osobą, co mi do niej pasuje, jak sobie ją wyobrażam... Przymierzam, dekoracje, zamieniam, myślę i "śpię z tematem" :)  Czasem bywa tak, że wiem od razu jak będzie wyglądać dana ozdoba, a czasem myślę kilka dni. Bywa też tak, że  do zrobienia kolejnej ozdoby "podchodzę" nawet dwa, trzy dni z rzędu, zanim rozjaśni mi się umysł :)  Czy to źle, czy to dobrze? Moim zdaniem dobrze. Zamysł "Z miłości do pasji" jest taki jak sama nazwa mówi. Aby każdy wianek, stroik, czy dekoracja wychodziła prosto z mojego serca, prosto do osoby, która sobie go zamówiła.  Każdy wianek i stroik ma tutaj swoją historię. I to wydaje mi się w dzisiejszych czasach piękn...

Dekoracje w moim domu - wiatrołap

Obraz
 Pokażę Wam dekoracje jakie mam w swoim wiatrołapie. Postawiłam na naturę. Żywy świerk i stonowane kolory... Tak, jak lubię najbardziej :)  Na szafce postawiłam adwentowy stroik:  Przy ścianie z cegły, postawiłam dwie choinki na pniu, które zrobiłam samodzielnie.  Choinki przystroiłam tylko zawieszką z reniferem, tak aby pasowała do stroika. Dodałam te same kokardy.  A na drzwiach, które prowadzą do garażu zawiesiłam wianek, ze świerku, który został mi z choinek. Dołożyłam do niego tylko dwa dzwonki, które kupiłam już w październiku... właśnie z zamysłem tego wianka :)  Wszystko w jednym, naturalnym tonie :) 

Pani Basia

Obraz
 Panią Basię, żonę mojego kolegi z pracy Arka, poznałam kiedy wzięli pod swoje skrzydła jednego z naszych bezdomnych kociaków - Lusię.  Już z samego wstępu pewnie się domyślacie jak piękne serce jest w tej kobiecie, jaka jest ciepła i dobra.  Skradła moje serce od razu, jak tylko zobaczyłam jej reakcję na kociaka, którego notabene przywiozłam jej razem z moją sąsiadką Olą :)  Dla Pani Basi za jej dobroć i wsparcie jakie mi daje, oceniając wszystkie moje wianki i stroiki na piątki z plusem postanowiłam zrobić stroik świąteczny na stół.  Drewniana podstawka sprawdza się super. Świece, świerk, bombki, i sztuczny śnieg, którego nie mogło zabraknąć. 

W Krzywym zwierciadle: Witaj Święty Mikołaju :)

Obraz
 Pamiętacie film "W krzywym zwierciadle: Witaj Święty Mikołaju" i przygody zwariowanej rodzinki Griswold"ów? :)  Ten wianek właśnie taki miał być. Święcący i z Mikołajem w samochodzie, który na jego dachu wiezie choinkę. Radosny i kolorowy. Robiłam go dla naszych przyjaciół. Głowa rodziny - Adrian na święta robi bardzo dużo dekoracji  w swoim domu i praktycznie wszystkie są świecące :)  Śmiejemy się, że zachowuje się jak Clark Griswold :) Dlatego też wianek na drzwi ich domku nie mógł być bez ledów :) 

Ciocia Stasia i moja ulubiona Rodzinka :)

Obraz
Od kiedy zamieszkaliśmy na wsi i poznaliśmy się z sąsiadami  znalazłam swoich ulubieńców wśród wszystkich  mieszkańców naszej ulicy.  Rodzinka Oli. Czuję, że są takimi samymi "ludźmi lasu" jak my. Z Olą łączy mnie wielka miłości do zwierzaków i ogromna wrażliwość na ich krzywdę. Dokarmiamy na zmianę bezdomniaki na naszej wsi. Dzieciaki mamy w podobnym wieku więc przy spotkaniach fajnie się bawią. No i nasze chłopaki, widzę, że znaleźli wspólny język. Nie raz było tak, że było mi źle to dzwoniłam do Oli i odnalazłam w niej osobę, która służyła swoim ramieniem. Fajnie mieć takich sąsiadów. Bardzo ich lubię i bardzo fajnie spędzamy razem czas.  Ola jakiś czas temu poprosiła mnie o stroik na stół dla swojej cioci Stasi, która mieszka w Bieszczadach.  Pomyślałam, że zrobię coś pachnącego świętami. Na drewnianej podstawce umieściłam świece, suszone pomarańcze, laski cynamonu i anyż. Szkoda, że nie możecie poczuć tego zapachu :)  A dla Oli i jej super rodzinki zro...

Wianek dla Michała

Obraz
 Przedwczoraj zadzwonił do mnie mój mąż i powiedział, że mam koniecznie zrobić wianek dla jego kolegi z pracy. Poczułam stres... Bo wszystkie wianki i stroiki jakie robiłam do tej pory, robiłam dla znajomych i ludzi, z którymi mam jakiś kontakt. Większy, lub mniejszy, ale zawsze to był jakiś kontakt. A Pana Michała nie widziałam na oczy nigdy. Wiedziałam o nim tylko tyle, ile opowiedział mi mój mąż. A z drugiej strony strasznie się ucieszyłam, że mogę zrobić coś dla kogoś " z zewnątrz"...   Inspiracja przyszła od razu. Wiedziałam, że będzie to biała wiklina, że będzie dużo śniegu, jeleń i niebieskie dodatki.  Jeszcze nigdy tak szybko nie zrobiłam żadnego wianka. Po prostu coś w środku mówiło mi jak ma to wyglądać.  Cieszę się Panie Michale, że zechciał mi Pan zaufać i mam nadzieję, że będzie się Panu podobało :) 

dla Siostry...

Obraz
 Są ludzie, których spotykamy i od razu wiadomo, że dzieje się magia. Ja miałam w swoim życiu tak tylko kilka razy. Niektóre z tych osób pojawiły się na chwile, inne są ze mną do dzisiaj.  Rok temu pojawiła się Ona. Pani w żłobku mojej Hani. Pani Jagoda. Cudowna, ciepła, taka z powołania i pasji. Moja córka ją uwielbia. Jest w niej po prostu zakochana. Nie umie powiedzieć "Jagoda", więc mówi "Juka". Codziennie kiedy wychodzi rano z domu do żłobka mówi, że nie jedzie do dzieci, tylko do Juki :)  To chyba idealny dowód na to, że Pani Jagoda cudownie opiekuje się Hanią. Mam do niej ogromne zaufanie i wielką sympatie. Poprosiła, abym zrobiła wianek na drzwi dla jej siostry. Starałam się  włożyć w niego tyle serca, ile Pani Jagódka w opiekę nad moim dzieckiem. Moi zdaniem wyszło pięknie :) 

Dwa świateczne

Obraz
 Bozenka, moja sasiadka zamówiła dwa świąteczne wianki na drzwi.  Zrobiłam dwa zupełnie różne. Ciężko mi wybrać, który jest ładniejszy, bo kazdy z nich ma "to coś "  :)  Ale powiem Wam jedno... Uwielbiam je robić ❤  Wersja "czerwona " :)  Wersja "śnieżna " :)